11 czerwca 2007

DESTROYALLDREAMERS: A Coeur Leger Sommeil Sanglant

DESTROYALLDREAMERS:
A Coeur Leger Sommeil Sanglant
rok wydania: 2004 (Where Are My Records)
Montral/Quebec, Kanada
gatunek: Shoegaze/Ambient/Experimental
Link: megaupload

DESTROYALLDREAMERS: Glare/Halo (ep)

DESTROYALLDREAMERS:
Glare/Halo (ep)
rok wydania: 2006 (Clairecords/Tonevendor)
Montréal/Québec, Kanada
gatunek: Shoegaze/Ambient/Experimental

09 czerwca 2007

SOMETREE: Bending The Willow

SOMETREE:
Bending The Willow
rok wydania: 2006 (Pop-U-Loud/P.I.A.S.)
Berlin, Niemcy
gatunek: Rock/Alernative
strona zespolu: www.sometree.de
Niemiecka grupa emo-rockowa, powstała w Hanoverze latem 1994 r. Muzyka Sometree to sprawne połączenie melancholii z perfekcyjną dynamiką, co uczyniło zespoł jednym z najciekawszych na europejskiej scenie emo rockowej. Grupa zagrała w swojej historii ogromną ilość koncertów - w tym w 2002 również trasę w Chinach(!). Natomiast w Europie wystąpili na wszystkich liczących się festiwalach, towarzyszyli na trasach również wielu zespołom, m.in. Appleseed Cast czy Pop Unknown.

OSIMIRA: Proshcha

OSIMIRA:
Proshcha
rok wydania: 2006 (Osimira/Sketis Music)
Mahilyow, Białoruś
gatunek: Folk/Folk Rock

Osimira to projekt, w którym bierze udział 7 muzyków. Jego celem jest przywrócenie do życia autentycznej muzyki etnicznej, którą należy przeżyć, nie tylko ją zagrać. Muzyka Osimiry to zarówno melodie świąt ludowych, jarmarków i zabaw, jak i dźwięki przyrody naszej ziemi, gdzie każde miejsce brzmi inaczej. OSIMIRA ukazuje w swej muzyce rdzenie kultury i natury człowieka, na które nanizane są epoki, czasy i wydarzenia. To wieczne filary cywilizacji przeszłych i obecnych, które utrwalone są w każdej komórce człowieka, w jego podświadomości. To muzyka człowieka i przyrody, która brzmi w każdym...

BERKLEJDY: Muzyka Nasłuchana

BERKLEJDY:
Muzyka Nasłuchana
rok wydania: 1998 (Orange World)
Węgorzewo/Polska
strona zespolu: brak
myspace: brak
Grupa swoje ciekawe brzmienie zawdzięcza wpółczesnej reggae'owo dub'owej aranżacji tradycyjnych melodii ludowych z okolic Mazur. Instrumentem prowadzącym są tutaj strunowe cymbały, na których gra 20-letni Andrzej Zajko, będący wnukiem Józefa Krupskiego, z którym w dzieciństwie kilkakrotnie występował na festiwalu muzyki ludowej w Kazimierzu.Niestety działalność grupy nie trwała długo, co spowodowane było tragiczną śmiercią lidera zespołu.Płyta wielokrotnie doceniania na Zachodzie, uznawana przez wielu jako wydarzenie wyjątkowe.

08 czerwca 2007

ROSETTA: The Galilean Satellites

ROSETTA:
The Galilean Satellites (2 cd)
rok wydania: 2005 (Translationsloss Rec.)
Philadelphia, United States
gatunek: Experimental/Metal/Ambient
strona zespołu: www.rosettaband.com
Rosetta to zdecydowanie debiut (o ile nie najlepszy album) gitarowy 2005 roku. Już pierwsze wersje nagrań z ich demo po prostu zabijają, ale dla czwórki małolatów z Filadelfii to było za mało. Cztery miesiące walki w studio dały efekt genialnego krążka. Całość po prostu miażdży. Nie ma dłużyzn, nie ma słabych momentów, zbędnych dźwięków. Przy średniej długości kawałków przekraczających 10 minut to nie byle jakie osiągnięcie. Wspaniałe riffy, świetne melodie, idealnie pasujący wokal, jednym słowem absolut. Naprawdę to jeden z najciekawszych nowych zespołów ostatnich lat. Rosetta już na swoim debiucie osiągnęła to na co Cult of Luna potrzebowała trzech płyt. "Galilean Satellites" to album tak samo miażdżący jak "Salvation" Aż się boję prorokować co zespół zaproponują na kolejnych wydawnictwach. Debiutancki album składa się z dwóch krążków. Jeden z właściwą porcją muzyki, drugi z ambientową zawartością. Puszczone razem współgrają, tworząc jedną, maksymalnie wypełnioną dźwiękami całość. Można ich oskarżać o skopiowanie pomysłu Neurosis, można ich winić za wykorzystywanie patentów czy to Cult of Luna, czy wzorowaniu się na pomysłach marketingowych Isis. Ale po co? "Galilean Satellites" to album absolutny. Fascynacje tymi zespołami nie przyniosły bezmyślnej kopii. Chłopakom udało się połączyć wszystko co najlepsze w tej stylistyce tak, że śmiało należy ich stawiać w tej samej lidze co te trzy wymienione kapele. Wierzcie czy nie. To genialny krążek. Jeden z tych albumów do których będę chciał wracać za 5, 10 czy 40 lat. www.popupmagazine.pl

BLONDE REDHEAD: 23

BLONDE REDHEAD:
23
rok wydania: 2007 (4AD)
Nowy Jork ,United States
gatunek: Rock/Pop/Experimental/Inne
strona zespolu: www.blonde-redhead.com

ARCADHIANNONSTABIAN: El Paraiso No Esta Bien

ARCADHIANONSTABIAN:
El Paraiso No Esta Bien
rok wydania: 2007 (D.I.Y.)
Mazatlan/Sinaloa, Meksyk
gatunek: Ambient/Hardcore
Link: rapidshare

JESU: Conqueator

JESU:
Conqueatror
rok wydania: 2007 (Hydra Head)
Birmingham, Wielka Brytania
gatunek:Metal/Shoegaze/Electronica

07 czerwca 2007

SHANNON: Green Hypnosis

SHANNON:
Green Hypnosis
rok wydania: 2003 (Soliton)
Olsztyn, Polska
gatunek: folk/celtic music
strona zespołu: http://www.shannon.art.pl/
myspace: ???
Hasło (pass): praed

EL BANDA: Przejdźie Ci

EL BANDA:
Przejdźie Ci
rok wydania: (Pasażer Rec.)
Warszawa, Polska
gatunek: punk/hardcore
strona zespołu: www.elbanda.band.pl
hasło (pass): jakar9999
Warszawski zespół El Banda to ekipa, która wywołała ostatnio największy ferment w polskim światku undergroundowym, szerokim echem odbijający się na wszystkich punkowych forach internetowych i budzący autentyczną ekscytację wśród bywalców niezależnych miejsc koncertowych, nie tylko zresztą Polski.Zespół absolutnie odżegnuje się od takich porównań, jednak dla bardzo wielu słuchaczy El Banda jawić się będzie kontynuatorem misji legendarnego Post Regimentu, zaś ich debiutancka płyta „Przejdzie ci” jest dla nich powrotem do przerwanej ongiś historii. Skojarzenia takie są nieprzypadkowe - współzałożycielem El Bandy jest basista Post Regimentu - Rolf, który wraz z Krzyśkiem El Blanco (ongiś No Name) zgromadził wokół siebie ekipę podobnych sobie wiecznie młodych i doświadczonych punkowych wyjadaczy, doskonale znanych w warszawskim światku undergroundowym. Najpierw dołączył do nich były gitarzysta Trawnika - Sergio, potem pałker Kri-Kri, znany z Antidotum i Atomico Patibulo. Po kilku nieudanych próbach z męskim wokalem, do zespołu trafiła, znacznie młodsza do chłopaków, wokalistka Ania (też mająca za sobą kilka lat w podwórkowych projektów) której charyzma i osobowość (teksty!) były ostatnim brakującym elementem jakiego potrzebował ten zespół do osiągnięcia własnej tożsamości, udowadniając że nie musi podpierać się cudzymi dokonaniami. Liczne koncerty w Polsce i w Niemczech, rewelacyjny debiutancki album nagrany w warszawskim studio Serakos (dwa udostępnione w Internecie przedpremierowo numery z tej płyty przyjmowane są entuzjastycznie) zwiastują narodziny zjawiska, które przyćmić może niejedną uznaną już sławę undergroundu, oraz przypomnieć czasy kiedy polski punk rock był wysoko ceniony przez całą światową scenę punk.13 utworów z pierwszej płyty El Bandy to melodyjny punk rock zjawiskowej urody, zagrany w niebanalny ale przebojowy sposób. Jesteście bez szans wobec czaru tej kapeli. www.pasazer.pl

GUTS PIE EARSHOT: Distorted Wonderland

GUTS PIE EARSHOT:
Distorted Wonderland
rok wydania: 1997 (Blunoise)
Kolonia, Niemcy
gatunek: Punk/Drum & Bass/Folk/Inne
Link: rapidshare

AUDREY: Visible Forms

AUDREY:
Visible Forms
rok wydania: 2006 (Sinnbus)
Gothenburg/Sztokolm, Szwecja
gatunek: Rock/Pop/Indie
strona zespolu: www.audrey.se
Link: mediafire
W szwedzkim mieście Göteborg mieszkają cztery dziewczyny. W szwedzkim mieście Göteborg narodził się zespół Audrey, a płytę nagrał cudowną, pełną ostrożnie kontrolowanego piękna i ciepła... Dwa lata po opublikowaniu swej pierwszej EPki Audrey pokazują światu (w Skandynawii przez Tenderversion, w Wlk. Brytanii w Stereo Test Kit, a w reszcie Europy i świata w niemieckim labelu Sinnbus) album, który fanów zarówno Low, Codeine jak również Mum, Björk czy nawet Godspeed You Black Emperor złapie za gardło i długo nie puści. W tej muzyce mimo jej powierzchownej skromności i prostoty jest wszystkiego więcej. Więcej wydarzeń, dzwięków, odwagi. Muzyka Rebecki Kristiansson, Victorii Skoglund, Emelie Molin i Anny Tomlin leniwie sączy się z głośników, mając w sobie własną skrywaną energię i szybkość. Ta muzyka nie jest ani wolna ani szybka, zawiera w sobie delikatną precyzję, z którą Audrey już od 2002 roku tworzą swoje dźwięki, drogi i otoczenia... Audrey pracują, wynajdują i odkrywają wszystko wspólnie, trzymają wszystkie sznurki we własnej garści i czasami tylko pozwolą pomagać tylko swoim najlepszym przyjaciołom. Tak z miłością i starannością budują przestrzeń, w której z każdej nuty, każdego nawet najdrobniejszego uderzenia w talerz bije oczarowujące, melancholijne piękno. Nie jest przy tym ważne, w którym momencie pojawiają się takie czy inne instrumenty, śpiew, chóry czy dźwiękowe plamy. Wszystko brzmi, działa i porusza jako całość. Jest to debiut zespołu, który odnalazł własny język, rozwinął go i zdefiniował, w którym urzeczywistniają własne idee, koncepcje i smutki, poruszają i otaczają... Tak, dziewczyny z Göteborgu potrafią czarować... www.gusstaff.o12.pl

ANGEL EYES: Something To Do With Death

ANGEL EYES:
Something To Do With Death
rok wydania: 2006 (Underground Communique)
Chicago, United States
gatunek: Metal/Ambient/Hardcore